|
skrawekblekitu Są chwile, by działać i takie, kiedy należy pogodzić się z tym, co przynosi los.
Paulo Coelho
Jazda bez trzymanki ,starsza pani i tesknoty
Jechaliście kiedyś bez hamulców przez środek miasta-ja jechałam w niedzielę wracając od Babuni-M.W moim fiaciku poszło serwo więc pozostał mi 1 i 2 bieg oraz ręczny którego nie ma:)Dojechałam szczęśliwie do domu, wszystkie koty, piesi, samochody, słupy i drzewa napotkane po drodze całe i zdrowe a fiacik też przeżył w jednym kawałku. nie wiem czy to opatrzność czy moje zdolności i zimna krew ale w końcu jestem "Taksiarzem".Tyle o sportach ekstremalnych...
Moje życie kręci się teraz między pracą, domem, telefonami od M oraz domem Babuni i tak na okrągło.Ustaliliśmy z M, że polecę do niego na tydzień jakoś pod koniec marca jak już się tam ustawi i będzie mu lżej.Na razie pozałatwiał wszystkie pozwolenia, numerki certyfikaty, i od poniedziałku już będzie pracował na swoje konto.Strasznie mi go brakuje, zwłaszcza jak jadę do Babuni i widzę pusty pokój. W zasadzie to wchodzę tam tylko po to by zostawić rzeczy i zajmuję się Babcią. Ona też tęskni.Na początku cały czas nadawała na Niego, teraz trochę przystopowała, pyta czy dojechał tak jakby to było wczoraj, ale Ona nie ma poczucia czasu, jakby nie kartki w kalendarzu to nie wiedziałaby jaki dzień tygodnia mamy.Czasami zerwie dwa razy i już jej się wszystko myli.Chwilami jestem na nią zła, czasem mi jej żal, ale czasami jej zazdroszczę tego, że nie pamięta, że żyje we własnym świecie. Często powtarza, że za długo żyje i nie wie po co. Ja myślę, że żyje po to aby tacy ludzie jak ja czy M mogli dobrymi uczynkami wobec starszej i słabej kobiety odpokutować za swoje błędy z przeszłości, a może po to by wybaczyła, bo wciąż nosi w sercu urazę do M i do jego matki(swojej synowej).
Tagi: smutek, samotność, o mnie
2012-02-17 21:29:28 skomentuj (1)
Smutno mi...
"Gdy się budzimy pomyślmy o nadchodzącym dniu, który jest przed nami..." Kiedyś myślałam o tym co mnie czeka w ciągu dnia, co jest do zrobienia, załatwienia, przeżycia. Teraz jak automat wykonuję czynności aby przetrwać i doczekać do wieczora w oczekiwaniu na telefon od M.Rano przysłał mi sms, wieczorem zadzwoni i tak mijają kolejne dni bez Niego...
Tagi: smutek, samotność, tęsknota
2012-02-10 13:42:02 skomentuj (2)
Samotność i Cerber pod opieką
Od kilku dni jestem jak to mówią "słomianą wdową". M wyjechał do UK do brata za chlebem a mi pozostało czekanie na telefon wieczorami, krótka rozmowa i łzy.Zostawił mi coś jeszcze, mianowicie swoją babcię pod opieką. Staruszka ma 88 lat, demencję starczą,sklerozę jak stąd do Ameryki, jest głucha i ledwo chodzi a przy tym wszystkim pała nienawiścią do M.Wszystko chowa a potem twierdzi, że jej ukradł, wypił, zjadł itd.Nawet teraz gdy tam przychodzę to nic nie słyszę tylko jej ciągłe pretensje i narzekania jaka to z M kanalia i świnia. Po wizycie u Babuni jestem zwolennikiem eutanazji;)tyle o babci, jakoś to przeżyję.
Tagi: smutek, samotność, tęsknota
2012-02-10 12:48:17 skomentuj (0)
Tacy sami...
Nie ma nic pewnego, żadnych gwarancji, myślałam jak jakieś naiwne dziecko, że wszywa M zagwarantuje mu pewność nie picia przez rok. Nie wiem czemu wmówiłam sobie, że do 9 lipca 2012 On na pewno nie będzie pił. Przecież to tak nie działa, teraz to wiem.Sylwestra spędziłam z młodymi w domu ze świadomością, że On pije, ze strachem czy nic złego się nie stanie, bo tak naprawdę to nie wiedziałam jaka będzie reakcja alkoholu z esperalem. Nowy Rok to jego żal,obietnice, zapewnienia...a w poniedziałek znowu pił. Wczoraj się przełamał i poszliśmy na miting. On przyznał się do kolejnego upadku, ja dostałam medal AA za XV lat trzeźwości. Dwa razy chciało mi się płakać...pierwszy raz gdy mówił jak bardzo mu ciężko, i drugi raz gdy brałam mój medal do ręki..poczułam jedność z tymi ludźmi, widziałam jak się uśmiechają do mnie i uświadomiłam sobie, że tak samo uśmiechali się do M gdy mówił o swoim zapici, bili mu brawo, za to że przyszedł i miał odwagę się przyznać i znów spróbować. Mnie bili brawo za to, że wytrwałam. Tacy sami, jesteśmy tacy sami, jesteśmy Anonimowymi Alkoholikami,wszyscy musimy przeżyć ten jeden dzień bez picia...każdego dnia...
Tagi: smutek, żal, o mnie, przyjaciele, bezsilność, 24 godziny
2012-01-05 11:44:45 skomentuj (0)
***
NIE PALĘ 13 DNI...NIE PIJĘ 15 LAT...
2011-12-12 13:18:42 skomentuj (4)
jest ok...nie jest ok
Dorwałam się wreszcie do neta, i nie wiem o czym pisać, totalny zastój umysłowy.Właściwie to nic się nie dzieje,nic co wzbudzało by jakieś wielkie emocje. Życie toczy się jednostajnym rytmem, trochę nerwówki przed wypłatą, ale do tego już przywykłam.Nie przywykłam natomiast do takiego makaronowatego życia, szaroburego, rozgotowanego na miękko, zdecydowanie wolę jak jest al-dente i na ostro.Przeczytałam Metro 2033 i 2034 i przez chwilę miałam ochotę znaleźć się w tych ciemnych tunelach. Czasem Gacek przychodzi i jak ja, marudzi czekając na nowy sezon w świecie post-apo.M grzecznie chodzi na mitingi i nie pije, ja żyje na dwa domy, śpimy raz u mnie, raz u Niego...zrobiłam się trochę defensywna w uczuciach, kontaktach towarzyskich itd. a to z racji tego, że przytyłam kilka kilogramów i straciłam pewność siebie, jak patrzę w lustro to nie podoba mi się to co tam widzę.Wszyscy mi mówią, że jest ok, że byłam za szczupła ale ja mam zgoła inne zdanie na ten temat...nic nie jest ok...
Tagi: o mnie
2011-11-14 09:45:06 skomentuj (2)
Pożegnanie
Dziś odszedł Jan, mój Przyjaciel z AA.Przeżył ponad 21 lat w trzeźwości, nie sposób policzyć ludzi, którym pomógł wkroczyć na tą drogę, ja jestem jedną z nich.Odszedł po długiej wyniszczającej chorobie, odszedł trzeźwy, nie pokonał Go alkohol, przegrał walkę z rakiem. Żegnaj Janie...
Tagi: smutek, żal, przyjaciele
2011-10-11 18:40:38 skomentuj (4)

|
|