| skrawekblekitublog - archiwum: jest ok...nie jest ok |
|
strona główna |
jest ok...nie jest okDorwałam się wreszcie do neta, i nie wiem o czym pisać, totalny zastój umysłowy.Właściwie to nic się nie dzieje,nic co wzbudzało by jakieś wielkie emocje. Życie toczy się jednostajnym rytmem, trochę nerwówki przed wypłatą, ale do tego już przywykłam.Nie przywykłam natomiast do takiego makaronowatego życia, szaroburego, rozgotowanego na miękko, zdecydowanie wolę jak jest al-dente i na ostro.Przeczytałam Metro 2033 i 2034 i przez chwilę miałam ochotę znaleźć się w tych ciemnych tunelach. Czasem Gacek przychodzi i jak ja, marudzi czekając na nowy sezon w świecie post-apo.M grzecznie chodzi na mitingi i nie pije, ja żyje na dwa domy, śpimy raz u mnie, raz u Niego...zrobiłam się trochę defensywna w uczuciach, kontaktach towarzyskich itd. a to z racji tego, że przytyłam kilka kilogramów i straciłam pewność siebie, jak patrzę w lustro to nie podoba mi się to co tam widzę.Wszyscy mi mówią, że jest ok, że byłam za szczupła ale ja mam zgoła inne zdanie na ten temat...nic nie jest ok... Tagi: o mnie 2011-11-14 09:45:06 skomentuj (2) |