Tag: radosc

Pamiętniki z wakacji

przez , 31.lip.2014, w To tylko życie

Wróciłam z wakacji, na bloga, do rzeczywistości i wiele innych powrotów mogłabym opisać. Życie przewróciło mi się do góry nogami ale nie chcę pisać o smutach. Napiszę o wakacjach. Pojechałam po długiej przerwie na Konwent post-apo. największy taki konwent w Polsce czyli OLD TOWN.Wielu ludzi pamiętało o mnie czego się nie spodziewałam. Larp był zajebisty. Pracowałam w Fabularnej Izbie Wytrzeźwień i Szpitalu Lekarzy Bez Granic. Byłam specjalistą od zatruć i nałogów ale dziewczyny często korzystały z mojego doświadczenia z realu więc jak to określił Mozart robiłam dobry klimat co mnie bardzo ucieszyło. Poza tym były karawany do dziczy, walki z Mutantami, nocne ataki na miasto,Dronki patrolujące niebo choć czasem im odbijało szczególnie po wizycie Rona Fapullusa. Zapomniałabym o Billu który ze mną był.Okazał się bardzo przydatnym stworzeniem bo nie czułam się samotnie nocą w namiocie. Bill zdobył serca wielu z ludzi miał nawet swój identyfikator i „akredytację”.Wrócił szczęśliwie ze mną do domu i teraz mieszka na komodzie. Bill jest malutki a przejechał Polskę od południa na północ i z powrotem więc jest chyba pierwszą myszką która podróżowała koleją :)razem tego będzie jakieś 1700 km. Teraz sobie trochę popracuję a za dwa tygodnie jadę na Zakonki do niejakich Miłocic Małych tym razem bez Billa na chyba że Jamajka zabierze Pepera Bojownika to Bill pojedzie też nie może być gorszy od niebieskiej rybki:)

Zostaw komentarz :, , , , więcej...

Mela

przez , 17.gru.2012, w To tylko życie

Moja rodzinka powiększyła się o małego, roztrzepanego szczeniaka co skutkuje wiecznym bałaganem, porozrzucanymi rzeczami i wielką radością. Psiak jest słodki i bardzo podobny do naszej poprzedniej suni. Niby kundelek ale mają tak wiele cech wspólnych, że chyba czas ogłosić narodziny nowej rasy:) Na razie jest masa kłopotów bo piesek trafił do nas ze schroniska po przejściach i wymaga więcej pracy wychowawczo-porządkowej ale dajemy radę. Poza tym zima, święta za pasem, ja jak co roku zapadam w sen zimowy i nic mi się nie chce, na dodatek zakupiłam „Wiedźmina 2” co skutkuje jeszcze większym brakiem czasu na inne zajęcia, więc dom stoi i czeka spokojnie na „powrót gospodyni”. Może się doczeka:)

1 komentarz :, , więcej...

Teraz Ja:)

przez , 16.paź.2012, w To tylko życie

18-ty dzień bez papierosa, nie bez nikotyny bo wspomagam się plasterkami i e-papierosem ale nie zapaliłam „wyrobu tytoniowego”, przynajmniej zniknął smrodek który był wszechobecny rano i wieczorem. Biorąc pod uwagę fakt, że obalałam ponad dwie paczki dziennie to jestem bogatsza o kilka stów miesięcznie , o świeży oddech i kilka odczynów na skórze po plastrach z nikotyną. To nie moje pierwsze podejście do nie-palenia ale kto nie walczy ten nie przegrywa a ja przestałam walczyć z papierosami bo wiem, że to jest nałóg którego nie jestem w stanie kontrolować, ograniczać podobnie jak alkohol więc robię sobie na razie terapię zastępczą i nie słucham głosu pustej pały jak mi mówi, że może jeden nie zaszkodzi bo wiem, że po tym jednym będzie drugi, trzeci i kolejne paczki wypalonych fajek i puszczonych z dymem planów…zaczęłam przeliczać co sobie mogę kupić zamiast papierosów i nie mam zamiaru władować tej kasy w dom i przejedzenie przez moją bandę. Właśnie lecę w piątek do M i mam zamiar spędzić cudowne dziesięć dni bez względu na wszystko co było i będzie. Denerwuję się bo samolot startuję o 10.15 a ja o 7.oo kończę dyżur nocny mam dwie godziny, żeby dojechać ponad 100 km na lotnisko i załatwić odprawę i te wszystkie bzdety. Moje czarnowidztwo sięga zenitu począwszy od tego, że nie dojadę, że coś spieprzyłam przy odprawie on-line, że czegoś zapomnę…muszę wyluzować…pozytywne myślenie…poczuję się bezpiecznie jak już będę siedzieć w samolocie, lotu się nie boję bo w końcu chyba poleci z nami pilot:)

1 komentarz :, , , , , więcej...

Tylko 24 Godziny

przez , 13.lip.2011, w To tylko życie

Nadzieja na nowo odżyła, mam wreszcie trochę czasu żeby coś napisać, chociaż brakuje mi weny twórczej o ile kiedykolwiek taką posiadałam. M nie pije od piątku co jest rekordem w ostatnich dwóch miesiącach. Walczyłam o to , nie poddawałam się i przyniosło to efekty i nadzieję. Przynajmniej na najbliższe miesiące. Najtrudniej było przerwać miesięczny ciąg alkoholowy ale się udało, pomógł mi Obeliks kumpel M , który wreszcie zrozumiał na czym polega choroba alkoholowa, gdy M przestał chodzić do pracy żeby pić lub leczyć kaca kolejnymi zapiciami i tak w kółko…Wreszcie po wielu próbach, namowach, prośbach i groźbach zapadła decyzja o zrobieniu „Wszywki”. Zadzwoniłam do lekarza, powiedziałam o co chodzi i umówiłam M na zabieg. Najtrudniejsze było przerwanie ciągu bo żeby zrobić zabieg musiał nie pić co najmniej 24 godziny, a to się Mu w ostatnim czasie nie zdarzało. W czwartek zwolniły mnie dziewczyny wcześniej z pracy , piątkową noc zamieniłam z A-SS i pilnowałam Go jak Cerber tak, że na sobotę był Trzeźwy i gotowy na zrobienie Pierwszego Kroku. Teraz czeka Go długa droga do trzeźwości, praca nad Programem, spłacanie długów itd. A Ja ? Będę Go kochać, wspierać…Bo droga do trzeźwości nie jest w samotności, kroczy po niej ludzi wielu, moi przyjaciele….

4 komentarze :, , , więcej...

jeszcze nie teraz

przez , 31.mar.2011, w To tylko życie

Psiak wraca do zdrowia, choć jeszcze nie skończone leczenie i nadal dostaje kroplówki i zastrzyki to dziś po raz pierwszy zjadła odrobinę mięska. Lekarz powiedział, że najgorsze za nami. Mam nadzieję, że wyzdrowieje i znów będzie szaleć jak dawniej. Widać jeszcze nie jej czas i psie niebo musi na Nią poczekać oby jak najdłużej:)

1 komentarz :, , więcej...

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« mar    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 1067
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 177

Archiwum