Tag: strach

Strach ma wielkie oczy ale coś w tym jest…

przez , 30.maj.2012, w To tylko życie

Zalogowałam się i siedzę przed monitorem zastanawiając się o czym pisać. M nadal daleko ale teraz oprócz telefonu mamy skypa i możemy chociaż na siebie popatrzeć. Czasami wzbudza to u mnie dziwne emocje bo wydaje mi się, że M nie jest sobą, że jest pod „wpływem”ale nie mogę się przekonać na pewno bo nie poczuje tego fizycznie, mam tylko jego słowo, że nie pije, świadomość, że jest z bratem a J jakby go wyczul to by pewnie zareagował dość gwałtownie. Moje emocje są tak rozwalone, że sama się nie poznaje, ciągle robię jakieś projekcje, ciągle się boje, że mój strach przed jego piciem okaże się uzasadniony.

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Dokąd ta droga prowadzi….

przez , 21.kwi.2011, w To tylko życie

Przed pocałunkiem odwracasz twarz

Jakbyś się bał, że w Twym oddechu poczuję gwałt

Zdradzonych przysiąg i obietnic, przegranych szans

Kolejny raz runął mój świat

Na spopielonym okruchu trwam

Próbuję znów odnaleźć drogę
By dalej iść

By dalej żyć
4 komentarze :, , , , , więcej...

***

przez , 26.lis.2010, w To tylko życie

M zapił…wiążąc się z Alkoholikiem musiałam brać pod uwagę taką możliwość tyle, że miałam nadzieję, że to się nie zdarzy, ale się zdarzyło i może się kiedyś powtórzyć.Przesiedziałam przy Nim całą środę pilnując jego niespokojnego snu, dziś drugi dzień jest trzeźwy. Wieczorem idziemy na miting, życie toczy się dalej. Dostałam kolejną lekcje pokory wobec siły nałogu.Mam taką pustkę w głowie, nie mam pojęcia co pisać…to tak bardzo boli…

2 komentarze :, , , , , więcej...

Złota polska jesień i co z tego?

przez , 14.lis.2010, w To tylko życie

Jesień jest porą gdy zostaję przytłoczona masą spraw urzędowych do załatwienia( ubezpieczenia, przeglądy, oświadczenia itd.)W pracy też ciągle straszą zmianami, kontraktami, zadłużeniem szpitala, brakiem premii i tego typu bzdetami. Wszystko to mnie tak przytłacza, że łapię doły i kręcę filmy o niepewnym jutrze. Czuję się tak jakby miał być koniec świata. Wiem, że końca świata nie będzie, ale wiedzieć a wierzyć to jest różnica. M mnie pociesza, że wszystko będzie Ok, że przecież masz mnie, ale ja jakoś zawsze radziłam sobie sama i nie potrafię brać. Całe życie dawałam i nie chodzi o rzeczy materialne, dawałam siebie, swój czas, swoje uczucia…a teraz jak dostaję to nie potrafię tego udźwignąć.Nie mam pewności jak to działa, ale jak coś dostaję to muszę się od razu rewanżować, tak jakbym bała się, że będę komuś coś winna, że ten ktoś upomni się o swoje w nieodpowiednim momencie, gdy ja nie będę w stanie tego zrobić.Chyba ma to związek z tym, że nie potrafię odmawiać, ciągle się tłumaczę, uzasadniam swoje decyzje, usprawiedliwiam każdy krok.Uczę się żyć, całe życie uczę się żyć i zapewne zejdę z tego świata bezradna jak małe dziecko.

Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.

— Paulo Coelho

Być jak płynąca rzeka
6 komentarze :, , , , więcej...

Jestem WŚCIEKŁA

przez , 12.wrz.2010, w To tylko życie

Jestem wściekła!!! Mój były szanowny tatuś moich dzieci po raz szósty został tatusiem i wzbogacił się w wieku 47 lat o malutką córeczkę. Może nie było by w tym nic strasznego, chce mieć przedszkole w domu jego sprawa ,tyle, że ja poniosę konsekwencję bo już zapowiedział, że wniesie sprawę o obniżenie alimentów, których i tak jest niewiele bo mi daje siedem stów na trójkę dzieci. Moje egoistyczne zdanie w tej sprawie jest proste, moje dzieci nie są gorsze od tamtych i nie zgodzę się bez protestu na takie traktowanie. Jak dorośli ludzie, którzy mogliby być dziadkami decydują się na trzecie dziecko gdy po domu gania dwójka przedszkolaków to coś tu jest nie tak z tą dorosłością. Najbardziej wkurzyło mnie to, że dowiedziałam się nie od Niego, tylko od córki o jego planach. Podobno nie mówił mi bo się boi, i słusznie niech się boi, ja się bałam przez naście lat, gdy byłam z nim i mnie bił, i potem po rozwodzie jeszcze długo nosiłam ten strach w sobie. Czka mnie teraz kolejna bitwa, nie cierpię sodów, myślałam, że już nigdy nie będę musiała tam iść, a tu niespodzianka. Na samą myśl o ewentualnej rozprawie dostaję obrzydzenia i mdłości, wracają wszystkie koszmary z przeszłości i chce mi się wyć. Jestem wściekła!!!!

3 komentarze :, , , , , więcej...

Styczeń 2018
P W Ś C P S N
« mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 1068
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 177

Archiwum